Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT:

MÓJ ŚLAD NA ZIEMI.... 2016/08/30 16:36 #168219

  • Waldemar Bartosik
  • Waldemar Bartosik Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
MÓJ ŚLAD NA ZIEMI.
RZECZ O PRZYSZŁOŚCI ŚWIATA I JEGO STRUKTURZE SPOŁECZNEJ.

Dezintegracja Unii Europejskiej przyspiesza w zaskakująco dynamicznym tempie. Można nawet stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilku lat jest to bardzo szybki demontaż. Budząca dotąd uznanie Unia doświadcza kryzysu za kryzysem. Najnowsza odsłona to wakacyjny BREXIT.


Europa ze swoją skomplikowaną historią jest w szponach poważnego kryzysu gospodarczego. Dodajmy do tego jej wielonarodowość połączoną z najnowszym wynalazkiem multikulturowości i otrzymujemy katastroficzną mieszankę wybuchową!

Europą kierują zapatrzeni w siebie aroganci i megalomani, miernoty, które swą inspirację dla zachowania beneficjów, czerpią z komunistycznego Manifestu z Ventotene Altiero Spinelli'ego oraz nazistowskiego planu niemieckiej ekspansji ,podług koncepcji pierwszego przewodniczącego propotoplasty UE - Waltera Hallsteina, który od początku skupił swoje wysiłki na podporządkowaniu się kodeksów prawa państw członkowskich prawodawstwu EWG - nie pozostawiając złudzeń, w jakim kierunku ich twór ideowy zmierza.


Dlatego należy się spodziewać, że w niedalekim czasie z unijnej szafy wypadną kolejne TRUPY, które spowodują, że ładunek sprzeczności i problemów UE będzie zbyt ciężki do udźwignięcia dla jej elit i społeczeństwa. A wtedy nadejdzie prawdziwy KONIEC naiwnego europejskiego marzenia o zjednoczonym kontynencie!

Umiera król.
Ale czy wiemy, za jakiego "nowego króla", chcielibyśmy wznieść hołdowniczy toast przyszłej pomyślności ?


Na progu II tysiąclecia, w eseju "Polska. Pragnienie i nadzieja sukcesu. O źródłach bogactwa Narodu ", w dziale IV. HARMONIA WZROSTU A CYWILIZACYJNY POSTĘP I SPOŁECZNE WYKLUCZENIE, pisałem :

"Wiek XXI stawia nas w obliczu rewolucji technologicznej. Osiągnięte postępy w informatyce, mikroelektronice, inżynierii genetycznej, są zaledwie sygnałem czekających nas w tym stuleciu przeobrażeń. Umysł ludzki staje się siłą wytwórczą, wobec której dynamiczny rozwój nauki, edukacji i kultury jest cywilizacyjnym imperatywem i demograficzną koniecznością. Czym była postawa pionowa i zdolności manualne w pradziejach ludzkiego gatunku, tym staje się umysł na progu ery informacji, robotyzacji i biotechnologii. Sprawi to, że przewartościowaniu i zdeklasowaniu ulegną fundamentalne dziś kategorie ekonomiczne, głównie kapitał. To nie on będzie dyktował tempo wzrostu gospodarczego, warunkował poziom indywidualnego i społecznego dobrobytu lecz dostęp do mózgów. To za nimi podążać będą globalne korporacje, kapitały i inwestycje, odsuwając na plan dalszy dziś wabiące ich instrumenty ekonomiczne (np. ulgi podatkowe).

Nauka, a w perspektywie kultura duchowa i fizyczna, w odróżnieniu od zrutynizowania, powtarzalności i niskiej innowacyjności większości współczesnych, opłacanych mniej lub bardziej ekwiwalentnie - zawodów, jest, a w przyszłości będzie tym bardziej - głównym obszarem społecznej aktywności obywateli. Obszarem ograniczającym dopływ, a w przyszłości eliminującym ludzi ze strefy wykluczenia, a zarazem ugruntowującym cywilizacyjny awans społeczeństwa i państwa.

Przeto najpierwszą powinnością państwa w dziele reaktywizacji ludzi popadłych w strefę wykluczenia jest stworzenie systemu bodźców do podejmowania nawet permanentnej nauki."

Dziś, po szesnastu latach od tamtych słów, powracam do zawartych tam idei. A inspiracją jest mi słuszność i pomocniczość doktryny Masłowa, ilustrowana jego słynną piramidą.

Bo to człowiek, z jego niezmiennymi w czasie pragnieniami, potrzebami ambicjami, stoi w centrum wszelkich dywagacji o nieuchronnym rozwoju, bo oto nastał czas uświadomienia, że wcale nie jesteśmy sobie równi, a nasze miejsce w społecznej stratygrafii determinować będzie talent intelektualny i aspiracje.

W oczywisty więc sposób, stosownie do poziomów zdefiniowanych przez Masłowa, przyszła struktura społeczna będzie także miała kształt piramidy, a jedyne co u jej podstawy będzie dla nas wszystkich wspólne, to równość szans w dostępie do NAUKI, oraz status KONSUMENTA.
A budowa będzie następująca :

WIZJONERZY - to wyselekcjonowana warstwa najwybitniejszych przywódców, analizujących i nadających kierunek rozwoju ludzkości.

TWÓRCY - to poziom kreatorów i innowatorów, wynalazców i myślicieli cywilizacyjnie i kulturowo wpływajacych na tendencje rozwojowe człowieka i świata.

ZARZĄDCY - to z kolei przedział ludzi, zajmujących się organizacją i zarzadzaniem wytyczonych na wyższych poziomach tendencji.

WYKONAWCY - to najwyższej klasy profesjonaliści - rzemieślnicy, sprawnie realizujacy powierzone im procesy.

ASPIRANCI - czyli cała reszta, poczynając od uczniów, którzy awans swój po szczeblach społecznej hierarchii będą zawdzięczali talentom danym od natury, pracowitości i determinacji własnej w obowiązkowej i powszechnie dostępnej nauce, oraz osobniczej ambicji.

Bo powiedzmy to wprost : PRACA BĘDZIE DLA ELIT. PRACA BĘDZIE DLA WYBRANYCH.

Bo historii i postępu nic nie zatrzyma.

Kto to pojmie w porę i na czas przedsięweźmie środki zaradcze, zdobędzie uprzywilejowana pozycję w bezustannym marszu narodów i pokoleń przez wieki.

Dlatego z tak niezłomnym uporem propaguję ideę nowej Polski, dynamizowanej nowym systemem państwa, świadczeń publiczno-prawnych i opiekuńczych, które w imię nagradzania talentów i pracowitości, lecz i konsumenckiego solidaryzmu i społecznego pokoju, zapewniają równość szans podstawowych.

Szerzej, ten proces opisałem tu : wb3634.salon24.pl/715038,kolo-zamachowe-gospodarki.

W tym miejscu, jedynie pokrótce opiszę ideę mojego PRZYJAZNEGO PAŃSTWA :

Wyobraźcie więc sobie kraj, w którym :

1/ Funkcjonuje jeden prosty, przejrzysty, powszechny i niezawodny oraz tani jako narzędzie fiskalne - PODATEK,

2/ Podatek ten, jest narzędziem dyscyplinującym budżet i redukującym państwo do granic niezbędnej POMOCNICZOŚCI, koncentrując je w szczególności na bezpieczeństwie, innowacyjności i rozwoju,

3/ Podatek ów jest szalenie umiarkowaną daniną, implikującą dopływ KAPITAŁÓW I INWESTORÓW do swoistego podatkowego raju, wskutek czego wywołującą intensywny rozwój gospodarczy, równolegle z drenażem mózgów z otoczenia, a więc i wzrostem cywilizacyjno -kulturowym kraju,

4/ Instrument ten, jest bezspornym czynnikiem radykalnej REDUKCJI BEZROBOCIA, WSTRZYMANIA DEPOPULACJI I DEGRADACJI DEMOGRAFICZNEJ, bowiem
przekształcając wraz ze wzrostem lokalnych inwestycji i produkcji -rynek pracy w rynek pracownika, służy radykalnemu podniesieniu wynagrodzeń.

Bo dodajmy też wprost i bez ogródek : rozwój powoduje POPYT, EKSPORT i INWESTYCJE, przy minimalnych ciężarach ŚWIADCZEŃ PUBLICZNYCH, mogących tylko zahamować INWESTYCJE, a więc PODAŻ.

Lecz nie ma nic ZA DARMO.

Czy będzie przyzwolenie na :
1/ ZREDUKOWANIE EMERYTUR (przyszłych) do poziomu jednolitych emerytur społecznych, zaspokajających elementarne potrzeby życiowe ?

2/ ZREDUKOWANIE ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH przyszłych, do pakietu podstawowej opieki zdrowotnej, z możliwością indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych na wypadek powikłań ?

Jest szansa DYNAMICZNEGO WZROSTU DLA POLSKI.
Wystarczy wola polityczna, decyzja, konsekwencja we wdrażaniu.
Tą szansą, tym instrumentem, jest "algorytm Bartosika".
Jego kluczową funkcją, jest rewolucja w podatkach.

Idealnym byłoby, by podatek był jeden, powszechny, prosty i od bezspornej podstawy.

Oto, jak na przykładzie dostępnych danych z roku 2014, wychodząc z definicji „podstawy”, rekomenduję rozwiązanie, które spełnia
wszystkie powyższe warunki brzegowe :

PKB (czyli Produkt Krajowy Brutto), jest ex definitione niczym innym z perspektywy firmy, jak wartością dodaną, a więc różnicą pomiędzy
wartością wytwórczości całkowitej (globalnej) jednostki, pomniejszoną o poniesione na tę wytwórczość nakłady wszelkich wytwórców, w tym obcych rezydentów w kraju. PKB kieruje się bowiem kryterium terytorialno-geograficznym, a uwzględniwszy jego powszechność – dotyczy też bezwarunkowo podmiotów zagranicznych, dziś w części lub całości zwolnionych z opodatkowania.

Za rok 2014, PKB Polski, wyniósł 1 bilion 729 miliardów złotych (1.729 mld PLN).
Dochody budżetu państwa na rok 2014 wyceniono na 277 miliardów złotych, zaś wydatki oszacowano na ca 325 miliardy złotych.

O budżecie państwa nic dobrego powiedzieć nie sposób. Obrazuje on kondycję bez umiaru rozdętego, chorego państwa, ingerującego – wbrew zasadzie pomocniczości – w dziedziny i życie swych obywateli w stopniu niesłychanym.

Lecz by nie wywoływać społecznych wstrząsów, by nie prowokować
przesadnej erupcji niezadowolenia, na starcie ( i tylko) należy przyjąć poziom wydatków – za wiążący.

Jak więc i czym zapewnić zasilanie budżetu ?
JEDYNYM, JEDNOLITYM, POWSZECHNYM I PROSTYM PODATKIEM OD PKB.

Jego wysokość w punkcie startu wyznaczy stosunek wydatków budżetu do PKB, a więc w omawianym przykładzie, będzie to ca 18,7% , Z TENDENCJĄ DO MALENIA w miarę postępu w reformowaniu państwa ( zwłaszcza w obszarze opieki socjalnej i zdrowotnej, dziś wywołujących spiralę zadłużeń).

A zważywszy, że dzisiejsze podmioty gospodarcze (oczywiście te które płacą) asygnują do budżetu podatki i parapodatki – na poziomie ca 55%-75 % , postęp będzie radykalny.
I Z PEWNOŚCIĄ DYNAMICZNIE AKTYWIZUJĄCY polską gospodarkę.

Tylko potrzebna jest rewolucja na miarę Wilczka. Na miarę John'a James'a Cowperthwaite'a przed 50-ciu laty w Hong Kongu.
Lub 10.500 ustaw i rozporządzeń, skasowanych w Australii dla ożywczego pobudzenia kraju.

ODLECIAŁEM...?

JEŚLI TAK, TO Z MYŚLĄ O POLSCE, O MŁODYCH POLAKACH.

I ICH PRZYSZŁOŚCI !!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
Bytomski.pl - 2019 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone